Jeśli chcesz żyć w wolności, wejdź do grobu Jezusa
(J 20,1-9)

Fascynuje mnie Bóg, w swym pełnym miłości akcie stwórczym. Fascynuje mnie ziemia i jej miejsce w kosmosie. Fascynuje mnie człowiek i jego miejsce pośród wszystkich stworzeń. Przede wszystkim jednak fascynuje mnie obecność pośród nas Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga, który od człowieka przyjął człowieczeństwo dla człowieka – dla mnie. Ta właśnie Jego obecność, mojej egzystencji nadaje ponadczasowy wymiar, nadaje sens i tym samym uzdalnia do kreatywnej współpracy z Bogiem w świecie, który On stworzył, a w którym mnie przyszło żyć.

Dopiero po uświadomieniu sobie tej cudownej relacji, mogę zdobyć się na postawienie pytania o świat, w którym żyję. Z dużym niepokojem stwierdzam, że coraz częściej przychodzi mi na myśl porównanie współczesnego świata, do obozu koncentracyjnego o globalnym zakresie. Przyznaję, że na to moje myślenie mają zapewne wpływ opowieści przodków i atmosfera mojego dzieciństwa, które upływało w cieniu obozu dwóch totalitaryzmów w Jaworznie.

Nie bez znaczenia jest moje „skrzywienie historyka”, który w dziejach próbuje odczytać i nazwać szeroko rozumiane procesy zachodzące w ludzkich społecznościach. Pandemia, jej kulisy i skutki, nieludzka wojna rozpętana na Ukrainie i światowe na nią reakcje, jeszcze bardziej uaktywniają moje skojarzenia. Pod hasłami, praw człowieka i jego wolności zawieszono przykazania Boże z przykazaniem „nie zabijaj” na czele. W imię postępu i rozwoju zbudowano znakomity system, w którym niewielu korzysta z pracy wielu, dając im niewiele. Wielcy architekci światowego ładu, zachłyśnięci nowymi technologiami, zapominając o Bogu Wszechmogącym, podejmują decyzję o życiu i śmierci innych ludzi, sprowadzonych do obozowych numerów.

Analogie obozowe dalej można mnożyć, lecz lepiej nam dzisiaj w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego pomyśleć, jak uratować swoje człowieczeństwo, zachować wolność i spełnić się w wieczności? Po ludzku wydaje się to niemożliwe, lecz dla tego, który zaufa Bogu i uwierzył w zmartwychwstanie Chrystusa, nic niemożliwego nie ma.

Po pierwsze trzeba sobie uświadomić fakt, że ten globalny obóz jest założony przede wszystkim w naszych głowach i polega na zniewoleniu naszych umysłów. Dlatego dzisiaj z tym większą wiarą staję, przed jedyną bramą do mojej wolności. Jest nią pusty grób Jezusa Chrystusa, miejsce najbardziej znienawidzone przez tzw. władcę tego świata, szatana. Nie muszę jechać do Jerozolimy, aby tego grobu szukać. Pusty grób Jezusa jest we mnie, w mojej zniewolonej głowie i tylko przez wiarę jestem w stanie go znaleźć i przez niego przejść do prawdziwej wolności. Sam Jezus mnie poprowadzi, dając mi swych fantastycznych przewodników.

Pierwszym z nich, choć wprost niewymienionym w dzisiejszej Ewangelii, jest Jego Matka, Najświętsza Maryja Panna. Ona nie musiała iść i sprawdzać, czy grób Syna jest pusty? Nie musiała się z Nim po Jego zmartwychwstaniu spotykać. To przede wszystkim o Niej zmartwychwstały Jezus powiedział: Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (J 20,29). Pusty grób Jezusa był w Niej. Nie musiała go nigdzie szukać. Przeszła przez niego w swoim sercu z wiarą, łącząc się z Synem w prawdziwej wolności. Oto dlaczego właśnie Ją wymieniam na pierwszym miejscu.

Znakomitą lekcję daje mi Maria Magdalena. Tam, gdzie męska logika była zniewolona i nie widziała sensu, aby iść do grobu Jezusa, to ona wbrew tzw. zdrowemu rozsądkowi udała się w drogę i jak wiemy, pierwsza zobaczyła otwarty grób i spotkała Zmartwychwstałego. I co ciekawe biegnie, aby tę wiadomość przekazać Apostołom. Maria Magdalena bardziej kochała, niż kalkulowała. To jest dla mnie bardzo ważną życiową wskazówką.

Autor dzisiejszej Ewangelii św. Jan składa kapitalne wyznanie. Był świadkiem całej działalności nauczycielskiej Jezusa. Świadkiem Jego cudów, świadkiem Jego śmierci i złożenia w grobie. Na wieść, że grób jest pusty wraz Piotrem biegną obydwaj. Był szybszy, ale nie wszedł do pustego grobu Jezusa sam, lecz poczekał na Piotra, na tego, który z nadania Jezusa jest widzialną głową rodzącego się Kościoła. Obydwaj doświadczają pustego grobu Jezusa i jego logiki. Widzą leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Chusta była zwinięta, lecz nie płótna, albowiem ciało Jezusa bez ich rozwiązywania po prostu zniknęło. Jan: ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych. Tak więc to doświadczenie pustego grobu, przekraczające ludzką logikę w połączeniu ze słowem Boga zaowocowało w Janie kolejnym pogłębieniem jego wiary – przejściem w głowie i w sercu przez pusty grób Jezusa do prawdziwej wolności.

Stawiam sobie pytanie: czy będąc uczestnikiem wspaniałych liturgii, wczytując się w teksty Pisma Świętego, adorując w kościele grób Pański, odnalazłem grób Jezusa w swoim zniewolonym umyśle? Czy pobiegłem sercem gnany, aby przez niego, jak przez bramę wejść do prawdziwej wolności?

Ks. Lucjan Bielas

 
Ogłoszenia duszpasterskie - Poniedziałek Wielkanocny - 18.04.2022 r.
Więcej…
 
Intencje Mszy św. od 19 do 24 kwietnia 2022 r.
Więcej…
 
Wielkanoc 2022

 

Palma i krzyż

Jezus szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy.

Gdy przybliżył się do Betfage i Betanii, ku górze zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów, mówiąc: «Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie uwiązane oślę, którego nie dosiadał żaden człowiek. Odwiążcie je i przyprowadźcie. A gdyby was kto pytał: „Dlaczego odwiązujecie?”, tak powiecie: „Pan go potrzebuje”».

Wysłani poszli i znaleźli wszystko tak, jak im powiedział. A gdy odwiązywali oślę, zapytali ich jego właściciele: «Czemu odwiązujecie oślę?»

Odpowiedzieli: «Pan go potrzebuje».

I przyprowadzili je do Jezusa, a zarzuciwszy na nie swe płaszcze, wsadzili na nie Jezusa. Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów zaczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I mówili głosem donośnym:

«Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach». Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: «Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom!»

Odrzekł: «Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą»

( Łk 19, 28-40. Fragment ten jest odczytywany przy obrzędzie poświęcenia palm ).

Pośród miast na kuli ziemskiej, Jerozolima jest niewątpliwie wyjątkowa. Nazwa sugeruje, że powinna być miastem pokoju (biblijne znaczenie hebr. - Dziedzictwo [podwójnego] pokoju). Paradoksalnie, to właśnie pokój, jest najbardziej deficytową wartością na tym skrawku ziemi i to od 1000 roku p.n.e.

Mimo ogromnych napięć i niepokojów, ten skrawek ziemi przez ponad 3 tysiące lat przyciąga rzesze pielgrzymów. Czasy różnych perturbacji politycznych, wojen, czy pandemii, są tylko chwilowymi przerwami, z natury rzeczy jeszcze bardziej potęgującymi głód pielgrzymowania. Jest też niezaprzeczalnym faktem, że od 2 tysięcy lat, to miasto żyje Jezusem Chrystusem.

Jerozolima za czasów Chrystusa mogła liczyć ok. 15 do 20 tysięcy mieszkańców. Gdyby wliczyć okoliczne osady i miejscowości mocno powiązane z samym miastem (tzw. banot – córki), można by liczbę mieszkańców przynajmniej podwoić, a nawet potroić. Sytuacja radykalnie zmieniała się w okolicy Święta Paschy, Święta Tygodni i Święta Namiotów, kiedy to tysiące pielgrzymów z różnych stron ówczesnego świata przybywało do Świątyni Jerozolimskiej. Z dużym prawdopodobieństwem możemy przypuszczać, że przez te kilka, czy kilkanaście dni liczba przebywającej ludności znacznie przekraczała 100 tysięcy.

Niedziela Palmowa jest pamiątką uroczystego wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy przed świętami Paschy prawdopodobnie roku 30. Możemy postawić sobie pytanie: dlaczego Chrystus, który pod koniec swej działalności publicznej, niejako zszedł do konspiracji, wyreżyserował tak uroczysty wjazd do Świętego Miasta?

To pytanie wybrzmiewa szczególnie przy lekturze Ewangelii według św. Łukasza, który tak ją zredagował, aby przedstawić życie Jezusa, jako drogę do Jerozolimy. Szukając odpowiedzi, musimy pamiętać o tym, że Jezus ma świadomość swej Boskiej i ludzkiej natury. Jako prawdziwy człowiek, pochodził z królewskiego rodu Dawida. Jego praojciec ponad 1000 lat wcześniej zdobył to miasto, teraz On wjeżdża doń, aby zdobyć go na nowo i to na zawsze. Tamto zdobycie miało ograniczony charakter zarówno do miejsca, jak i do narodu. To zdobycie ma charakter powszechny i ponadczasowy.

Nie przelewa, jak to czynił praojciec Dawid, cudzej krwi, tylko swoją. Zdobywa przez złożenie siebie w ofierze. Jest to ofiara człowieka w ludzkich kategoriach największa – oddał życie za przyjaciół swoich. Jest to ofiara o nieskończonych profitach, albowiem składa ją prawdziwy człowiek i jednocześnie prawdziwy Bóg.

Te dwie natury w niepojęty sposób obecne w jednej osobie Jezusa Chrystusa, sprawiają, że jest On zarówno Doskonałym Ofiarnikiem i Doskonałą Ofiarą, której to wartość, jest siłą faktu – nieskończona. Jest On prawdziwym Królem w królestwie, które zbudował, a które jako jedyne ma gwarancję, że przetrwa, aż do skończenia świata. Jego wjazd do Jerozolimy ma więc głęboką i symboliczną wartość, do której co roku wracamy. W owym dniu niezmiernie pozytywną rolę odegrał tłum mieszkańców Jerozolimy oraz przybyłych pielgrzymów, którzy radośnie witali Jezusa, jako potomka Dawida.

Niedziela Palmowa jest dniem, w którym Kościół uroczycie odczytuje opis Męki Pańskiej. Wśród wielu pytań, jakie uczestnicy liturgii słysząc owe dwa teksty, mogą sobie postawić, jest i pytanie o narzędzia, jakimi udało się przywódcom wrogim Jezusowi, w tak krótkim czasie, zmienić nastawienie tłumu z uwielbienia na nienawiść?

Pamiętajmy, że wszystko to dzieje się w czasie przygotowań do święta Paschy. Do Jerozolimy przyjeżdżają ogromne tłumy pielgrzymów z różnych stron ówczesnego świata. Przybyli oni nieraz z daleka, pokonując różne niebezpieczeństwa i często ponosząc niebagatelne koszty. Tymczasem, zarówno oni, jak i pobożni mieszkańcy Jeruzalem, usłyszeli pogłoskę, rozpowszechnianą przez autorytety świątynne, a mianowicie, że słynny Jezus, nauczyciel i cudotwórca dysponujący nadludzką mocą, postanowił zburzyć świątynię i wybudować na jej miejsce nową. Tak oto, ze swej natury i w tamtym czasie pielgrzymki, to perfidne kłamstwo, musiało się szybko rozchodzić, dodając do tego gorliwość propagujących. To była jedyna możliwa informacja, która mogła przemienić nastawienie do Chrystusa z pełnego zachwytu i entuzjazmu, na wrogie, posunięte aż do skrajnej nienawiści.

Czyż kłamstwo to nie działa i dzisiaj? Czyż i dzisiaj nie brakuje, pośród matadorów tego świata i takich, którym Chrystus przeszkadza? Czy nie manipulują wszelkimi dostępnymi środkami, aby zwieść tłumy, przedstawiając Chrystusa jako największe zagrożenie ludzkości?

Panie Jezu, chcę dzisiaj wziąć palmę do ręki, a wraz z nią mój osobisty krzyż, moją misję, i pójść za Tobą do bram Twojego Królestwa.

Ks. Lucjan Bielas

 

Plan Liturgii Triduum Sacrum – Wielkanoc 2022 roku:

  1. Wielki Czwartek - 14.04.: Msza św. „Wieczerzy Pańskiej” – godz. 19.00. Po Mszy św. - Adoracja w „Ciemnicy” do godz. 23.00. (w ciszy). Zapraszam!
  2. Wielki Piątek - 15.04.: Adoracja w „Ciemnicy” od godz. 08.00.
    1. godz. 15.00: pierwszy Dzień Nowenny przed uroczystością Miłosierdzia Bożego, „Koronka” do Miłosierdzia Bożego, oraz Droga krzyżowa ( bez Komunii św.! ).
    2. Liturgia Męki Pańskiej – godz. 19.00.
    3. Przeniesienie Najśw. Sakramentu do „Grobu Pańskiego” i rozpoczęcie Adoracji.
    4. po zakończeniu Liturgii, ok. godz. 21.00 - „Gorzkie Żale” ( całość – 3 części ). Po Liturgii będzie okazja do Spowiedzi św.
    5. ok. godz. 21.30 - Bolesna część Różańca św.
    6. ok. godz. 22.00 - Droga krzyżowa.
      • Adoracja P. Jezusa w „Grobie Pańskim” ( grupy i ulice ):
        • od godz. 22.30 do godz. 23.00 – wszystkie grupy i wspólnoty parafialne.
        • od godz. 23.00 do godz. 24.00 – ulice: Poleśna, Torfowa, Borowa i Piwonii.
        • od godz. 00.00 do godz. 01.00 – ulice: Plonów, Krótka i Metalowców.
        • od godz. 01.00 do godz. 02.00 – ulica: cała Grota Roweckiego i Osiedle Grota.
        • od godz. 02.00 do godz. 03.00 – ulica: cała Stalowa.
        • od godz. 03.00 do godz. 04.00 – ulica: całe Os. Kalety.
        • od godz. 04.00 do godz. 05.00 – ulica: Podjazdowa - nr: 1, 3, 5, 7, 9, 11, 13, 15.
        • od godz. 05.00 do godz. 06.00 – ulica: Podjazdowa - nr: 2, 4, 6, 10, 12, 14.
        • od godz. 06.00 do godz. 07.00 – ulica: cała Baczyńskiego.
      • Adoracja będzie trwała do godz. 15.00, do „Koronki” do Miłosierdzia Bożego, w drugim dniu Nowenny, potem będzie przerwa na przygotowanie kościoła na „Wigilię Paschalną”.
        Serdecznie proszę i zapraszam do udziału w Liturgii, modlitwie i adoracji w czasie Triduum!
  3. Wielka Sobota – 16.04.: Obrzęd błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny:
    • Godziny: 10.00, 10.20, 10.40, 11.00, 11.20, 11.40 i ostatni Obrzęd o godz. 12.00!!!
    • Jeśli będzie pogoda, Obrzęd będzie miał miejsce przed kościołem, na schodach.
    • Jesli będzie zimno, deszcz, wiatr, Obrzęd będzie w kościele.
    • W czasie święcenia pokarmów, będzie okazja do Spowiedzi św.
    • Chcemy też, dalej pomagać osobom z Ukrainy. W czasie święcenia pokarmów, będzie można składać dary z żywności do przygotowanych koszów oraz ofiary pieniężne z przeznaczeniem na pomoc Ukrainie. Wszystkim, którzy przychodzą z pomocą
  4. Wigilia Paschalna Wielkiej Nocygodz. 20.00. Początek - Poświęcenie ognia przed kościołem. Procesja rezurekcyjna ulicami Kalet ok. godz. 21.40. Zabieramy ze sobą świece!
  5. Niedziela Wielkanocna Zmartwychwstania Pańskiego – 17.04. Msze św. w naszym kościele będą o godz.: 07.30, 09.30, 11.00 i 12.30. Po ostatniej Mszy św. będzie modlitwa do Miłosierdzia Bożego w kolejnym, trzecim dniu Nowenny.
  6. Poniedziałek Wielkanocny w Oktawie – 18.04. Msze św. w naszym kościele będą o godz.: 07.30, 09.30, 11.00 i 12.30. Po ostatniej Mszy św. będzie modlitwa do Miłosierdzia Bożego w kolejnym, czwartym dniu Nowenny.
  7. W kolejnych dniach, od wtorku do soboty, Nowenna do Miłosierdzia będzie o godz. 17.30.!
 
Ogłoszenia duszpasterskie - Niedziela Palmowa - Męki Pańskiej - 10.04.2022 r.
Więcej…
 
Intencje Mszy św. od 10 do 18 kwietnia 2022 r.
Więcej…
 

Trzecie wyjście
(J 8,1-11)

O świcie Jezus zszedł z Góry Oliwnej i pojawił się w świątyni. Po całonocnej modlitwie, po całonocnej rozmowie z Ojcem Niebieskim, był znakomicie przygotowany na to, co przyniesie nowy dzień. A zaczęło się ostro, i to bardzo, albowiem grupa mężczyzn przyprowadziła do Niego kobietę, którą co dopiero schwytano na grzechu cudzołóstwa. Żaden jednak z owych gorliwych stróżów moralności nie myślał o niej, jako o człowieku, który zbłądził, dla którego prawdziwym ratunkiem jest nawrócenie, zrozumienie błędu i zerwanie ze złem. Żaden z nich nie myślał o jej wieczności, nie chciał jej pomóc, lecz potraktowali ją całkowicie instrumentalnie.

Zapewne były tego dwa powody. Po pierwsze, ponosząc okrutną karę, stałaby się mocną przestrogą dla innych kobiet, a przede wszystkim dla żon owych gorliwych oskarżycieli. Po drugie zaś, i to był zapewne główny powód, posłużono się nią, aby skutecznie uderzyć w Chrystusa.

Zapytano Go: „W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?”

Po ludzku rzecz biorąc, sytuacja, w której znalazł się Jezus była bez wyjścia: gdyby owym oskarżycielom powiedział – skoro tak mówi Prawo, to ją ukamienujcie, oni natychmiast zapytaliby Go – Mistrzu, a gdzie miłosierdzie, które tak gorliwie głosisz? Gdyby zaś powiedział – to, co ona zrobiła, jest złe, ale trzeba jej przebaczyć i dać szansę nawrócenia, zarzucono by Mu wtedy, brak poszanowania Prawa Mojżeszowego. Wydawało się, że z tej pułapki Jezus się nie wywinie.

Tymczasem Jezus uruchomił trzecie wyjście.

Po pierwsze rozbroił tłum jego własną bronią, czyli Prawem Mojżeszowym. Na początek zrobił coś, czego się nie spodziewali, pochylił się i palcem pisał po ziemi. Św. Augustyn zauważył, że gest Jezusa Chrystusa, wskazuje Boskiego Prawodawcę. Bóg wypisał przykazania swoim palcem na tablicach przymierza, które otrzymał Mojżesz (por. Tractatus in Joannis Evyngelium,33,5). Jest to bardzo mocne skojarzenie. A kiedy wzmogła się ich ciekawość, rzekł: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. Odwołał się tym do Prawa, które nakazywało zeznającym w procesie świadkom, czynny udział w egzekucji. Po tych słowach Jezus ponownie się pochylił i pisał. Co pisał? Tego nie wiemy, jednak dla poszczególnych uczestników wydarzenia były to jasne znaki, które, począwszy od najstarszego, przypominały im własne grzechy, zapewne z przestrzeni przykazania – nie cudzołóż. I tak każdy z panów, można powiedzieć, wziął swój własny grzech na plecy i poszedł z nim do domu.

Jezus został sam z kobietą. Nie uciekła, poczuła się przy Nim bezpiecznie. On rzekł do niej: „Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam”. To On teraz bierze jej grzech i idzie z nim na krzyż. Tylko On prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek jest w możności spłacić Ojcu Prawodawcy, zapłatę za grzech i z problemu odejścia człowieka od Boga, uczynić szansę powrotu do Niego. Dlatego też zaraz dodaje: „- Idź, a od tej chwili już nie grzesz”.

Ta ewangeliczna scena, obecna w liturgii Piątej Niedzieli Wielkiego Postu, przypomina nam istotę Sakramentu Pokuty. Mam szansę, aby nazwać swój grzech i oddać go Chrystusowi. On go przyjmie, mnie zaś nie potępi. Z moim grzechem pójdzie na krzyż, a mnie powie: „- Idź, a od tej chwili już nie grzesz”. To ostatnie sformułowanie jest twarde i nie zakłada pobłażliwości i półśrodków.

Mam więc wybór: idę z grzechem do domu albo do Niego, do Jezusa?

Ks. Lucjan Bielas

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 3 z 41

Statystyki

mod_vvisit_counterDziś63
mod_vvisit_counterWczoraj402
mod_vvisit_counterW tym tygodniu2025
mod_vvisit_counterW tym miesiącu9298
mod_vvisit_counterWszystkich1045021

W każdy trzeci czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. Bracie Albercie patronie naszej parafii. Po Mszy św. jest Nowenna do naszego patrona z ucałowaniem jego relikwii.
Po modlitwie Spotkanie biblijne. Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

W każdy czwarty czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. O.Pio. Po Mszy św. modlitwy do Świętego z ucałowaniem jego relikwii, a potem spotkanie Grupy Modlitwy św. O.Pio.
Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

Projekt i wykonanie Alanet