Intencje Mszy św. - od 27 lutego do 06 marca 2022 r.
Więcej…
 
Ogłoszenia duszpasterskie - 8. Niedziela zwykła - 27. 02. 2022 r.
Więcej…
 

Katecheza II
Żyć na co dzień słowami przysięgi małżeńskiej.

Przysięga małżeńska zaczyna się od słowa „ja”. To osobowe „ja”, ma tu kluczowe znaczenie. Oznacza, że to właśnie ja osobiście biorę ciebie za żonę czy za męża; to moja autonomiczna, świadoma i dobrowolna decyzja. To znaczy także, że nikt mnie do tego nie zmusza, ani nie zachęca. Słowo „ja” oznacza również, że decyzję o małżeństwie podejmuję jako cały człowiek. To nie jest jedynie decyzja mojej woli; to decyzja, która promieniuje z całego człowieczeństwa i która angażuje człowieczeństwo: ciało, świadomość, emocje, sumienie, wolność, aspiracje, priorytety, sferę moralną, duchową i religijną.

„Biorę ciebie za żonę / za męża” - te słowa wskazują na pewien dynamizm; oznaczają, że małżonek staje się odtąd dla mnie kimś absolutnie wyjątkowym. To nie będzie zaledwie mój partner czy partnerka, albo ktoś, z kim zwiążę się jedynie na zasadzie próby. Wziąć kogoś za żonę czy za męża to publicznie zadeklarować, że od tego momentu ta osoba staje się dla mnie kimś najważniejszym na ziemi. Jezus wyjaśnia, że „opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem”. Te słowa przysięgi małżeńskiej, to publiczne zadeklarowanie tego, że innym osobom nie wolno budować ze mną więzi tak silnej i tak intymnej, jaka jest właściwa jedynie dla małżonków.

„… i ślubuję Ci miłość…”. Miłość na wzór Chrystusa, ponieważ żadna inna miłość nie jest miłością prawdziwą. Ten centralny element przysięgi małżeńskiej oznacza, że narzeczeni nie ślubują sobie jedynie pożądania, zakochania, tolerancji czy akceptacji, lecz autentyczną miłość! Wzorem dla małżonków nie jest więc jakakolwiek miłość, lecz wyłącznie ta miłość, jakiej uczy nas Jezus i jaką On pierwszy nas ukochał: bezwarunkowo, w dobrej i złej doli, i aż do śmierci. Chrystus, który umiłował Kościół tak, jak mąż ma kochać - z wzajemnością - swoją żonę, uczy nas miłości ofiarnej i czułej, a jednocześnie miłości mądrej; takiej, która wyraża się na różne sposoby, dostosowana jest do sytuacji i zachowania kochanej osoby. Miłość oznacza także to, że w każdej sytuacji małżonkowie będą się wspierać i sobie pomagać. Miłość to w końcu nieustanna próba dialogu.

„… i ślubuję Ci wierność…”. Oznacza to, że małżonkowie są lojalni i wierni wobec siebie nie tylko wtedy, gdy przebywają ze sobą twarzą w twarz, ale również wtedy, gdy kontaktują się z innymi ludźmi. Wierność oznacza wolność od nieczystych spojrzeń, myśli czy pragnień w odniesieniu do kogokolwiek. Oznacza również, że w sytuacjach konfliktowych ze światem zewnętrznym, mąż i żona stoją po tej samej stronie i wspierają siebie nawzajem. Ewentualne kwestie sporne wyjaśniają sobie w cztery oczy. Są sobie wierni i bliscy w każdej sytuacji. Wierność to także potwierdzenie wyłączności dokonanego wyboru.

„… i ślubuję Ci uczciwość małżeńską…”. To bezwzględna lojalność małżonków względem siebie w każdej sprawie i sytuacji. Uczciwość wyklucza kłamstwo czy oszukiwanie małżonka w czymkolwiek. Zakłada natomiast wzajemną szczerość oraz otwarte mówienie sobie nawzajem o tym, co ewentualnie niepokoi jedną ze stron. Uczciwość to troska o dobro i szczęście współmałżonka. To znaczy lepiej poznawać i lepiej rozumieć siebie nawzajem. Uczciwy mąż i uczciwa żona nie wykorzystują wiedzy o słabych stronach małżonka po to, by zadać ból; nawet w sytuacji rozczarowania czy konfliktu. Uczciwość wiąże się też ze świadomością, że jeśli między małżonkami pojawiają się jakieś konflikty czy nieporozumienia, to zwykle wina leży po obydwu stronach. Kochający się małżonkowie wiedzą, że uczciwość - podobnie jak wierność - jest niepodzielna i że złamanie uczciwości w jednej sprawie, prowadzi do nieuczciwości także w innych dziedzinach życia.

„… oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci…”. To potwierdzenie tego, że miłość jest bezwarunkowa i nieodwołalna, że nie ma nic wspólnego z „wolnymi” - od wierności i odpowiedzialności - związkami, z rozerwalnym kontraktem cywilnym czy z konkubinatem. Małżonkowie ślubują sobie nawzajem, że z miłością będą odnosić się do siebie nawzajem zawsze i wszędzie, w dobrej i złej doli, aż do śmierci. Nie pozostawią siebie nawzajem w żadnej sytuacji i w żadnej potrzebie, w zdrowiu i chorobie, w radości i cierpieniu, w bogactwie i w niedostatku.

„…Tak mi dopomóż, Panie Boże w Trójcy Jedyny i wszyscy święci!” Ostatni element przysięgi oznacza, że oboje narzeczeni mają świadomość własnych ograniczeń i słabości. To prośba skierowana do Pana Boga o Jego błogosławieństwo, i pomoc oraz wsparcie od świętych patronów. Okazywanie sobie na co dzień, w radości i smutku, w zdrowiu i chorobie, w dobrych i trudnych chwilach, miłości wiernej, cierpliwej, ofiarnej, mądrej, czułej i płodnej, jest możliwe tylko mocą przyjaźni z Bogiem. A to oznacza troskę męża i żony o wspólne wzrastanie w przyjaźni ze Stwórcą, który stworzył nas z miłości i powołał do miłości. Kochający się małżonkowie razem się modlą, razem przeżywają Eucharystię, razem korzystają
z innych sakramentów. Najlepszą gwarancją wzajemnej miłości aż do śmierci będzie to, że największym marzeniem małżonków będzie wspólne dorastanie do świętości!

Opracował : ks. Karol Nędza.

 

Przebaczenie – możliwość czy warunek? - (Łk 6, 27-38)

O przebaczeniu myślę, kiedy spoglądam na krzyż Jezusa Chrystusa. O przebaczeniu myślę, uczestnicząc we Mszy św., kiedy to z wiarą staję pod krzyżem Jezusa Chrystusa, jako świadek Jego śmierci i zmartwychwstania, jako uczestnik tego najważniejszego wydarzenia w dziejach całej ludzkości. Bóg dał swojego Syna, który zechciał stać się człowiekiem i jako człowiek złożyć siebie w ofierze za grzechy wszystkich ludzi, czyli i za moje grzechy. Dając swoje grzechy Jezusowi, daję Mu do spłacenia rachunek, którego sam nigdy nie byłbym w stanie zapłacić. Jezus, biorąc na siebie moje długi, przywraca mi wolność i obdarza godnością największą, jaką tylko człowiekowi może być dana. Teraz więc razem z Nim mogę mówić do Pana Wszechświata – Ojcze nasz!

Jezus z perspektywy krzyża widzi zaślepienie ludzi i prosi Ojca Niebieskiego, aby im odpuścił grzechy, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23,34). Jezus nie stawia warunków, bo ten, który prawdziwie przebacza, nie stawia warunków. Najlepiej ilustruje to postawa dwóch łotrów. Jeden żałuje i całkowicie zawierza i nie tylko rachunek ma czysty, ale zyskał braterstwo Jezusa i miejsce w Jego królestwie. Drugi zaś, wnioskując z tego, co powiedział, sam się wykluczył. Golgota więc najbardziej weryfikuje bycie synem Najwyższego, nie tylko przez pytanie o naszą wiarę, ale przede wszystkim w mądrości przebaczenia naszym winowajcom. W tej to właśnie mądrości weryfikuje się nasza miłość. Pod krzyżem J. Ch. może stać tylko ten, który przebacza. Ten, kto tego nie czyni będzie, albo rzucał w ten krzyż kamieniami, albo od niego uciekał.

Przebaczenie jest jednym z najistotniejszych procesów w kształtowaniu naszej osobowości. Znakomicie ujął to ks. Wojciech Węgrzyniak, ukazując na przestrzeni Biblii ewolucję przebaczenia z jednoczesnym wskazaniem, że w każdym z nas ma ona miejsce. Od postawy Lameka, potomka Kaina, który stwierdza: Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli mnie zrani, i dziecko – jeśli zrobi mi siniec (Rdz 4,23), przez postawę oko za oko i ząb za ząb, z kodeksu Hammurabiego i Księgi Wyjścia, przez psalmy złorzeczące, w których jest prośba do Boga, aby był mścicielem (Ps 58; 83; 109), aż do postawy Chrystusa, który nakazuje swoim uczniom miłość nieprzyjaciół i własnym przykładam, naukę tę wypełnia. I co najważniejsze, to nie jest delikatna prośba Chrystusa, to jest Jego stanowcze polecenie dane Jego uczniom. Jego wypełnienie jest warunkiem bycia Jego bratem i bycia synem Ojca Przedwiecznego. Jest to warunek Boskiej mądrości w człowieku. Nie zastosowanie się do tego jest obwarowane sankcją z wiecznymi konsekwencjami, co bardziej lub mniej uważnie, wypowiadamy codziennie w Modlitwie Pańskiej: – odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.

W roku szczególnie intensywnych modlitw w intencji naszych rodzin ta niedziela jest bardzo mocnym pytaniem o szeroko rozumiane przebaczenie w rodzinie. Wielu z tym się mocuje i przegrywa, czego skutkiem są rozwody i głębokie poranienia dzieci. Jest to również jedna z głównych przyczyn odejścia od Eucharystii, albowiem ten, który nie wybaczył, pod krzyżem Chrystusa nie ustoi.

Wiemy wszyscy, że w życiu codziennym brak przebaczenia jest ogromnym ciężarem, ponieważ odbiera człowiekowi jego wolność. Wielu szuka pomocy w terapiach i bardzo dobrze. Muszę jednak powiedzieć, już z wieloletniego kapłańskiego doświadczenia, terapia bez Jezusa Chrystusa, nigdy nie będzie dobrą terapią i prawdziwym uwolnieniem człowieka, albowiem tylko On zna nas tak do końca, przenika swoją miłością i nie odbiera nam wolności.

Ks. Lucjan Bielas

 
Ogłoszenia duszpasterskie - 7. Niedziela zwykła - 20.02.2022 r.

Więcej…
 
Intencje Mszy św. od 20 do 27 lutego 2022 r.
Więcej…
 

Abyśmy zmądrzeli
(Łk 6, 17. 20-26)

Przecież jest czymś dobrym, że pragniemy się czegoś w życiu dorobić. Jest naturalną sprawą, że nie chcemy być głodni. Jest oczywiste, że marzy nam się jak najwięcej uśmiechu na naszych twarzach. To normalne przecież, że chcemy być otoczeni tymi, którzy nas kochają i szanują.

Dlaczego więc Jezus mówi jakby na przekór temu, co normalne: błogosławieni jesteście ubodzy, błogosławieni, którzy teraz głodujecie, którzy płaczecie, którzy prześladowani jesteście za waszą wiarę?

Bo w sukcesie łatwo stracić głowę. Łatwo stracić głowę w bogactwie i przy suto zastawionym stole, łatwo stracić głowę w życiowym kabarecie i na nieustannej fali sukcesu i pochwał.

Błogosławione są chwile doświadczeń, na które kochający Bóg nas wystawia. Pytamy po co? Odpowiedź jest bardzo prosta – abyśmy zmądrzeli!

Kiedy te doświadczenia stają się najcenniejszymi chwilami naszego ziemskiego życia? Wtedy i tylko wtedy kiedy już to, co ludzkie przestaje działać, i kiedy zostaje już tylko jedna możliwość chwycenia Boga za rękę. Jeśli człowiek to uczyni, jest błogosławiony, bo to przemieni całkowicie jego życie, jego relacje i wieczność. Jeżeli tego nie uczyni, sam skazuje się na bycie przeklętym, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Ta prawda jest odwieczna i nad wyraz celnie ujął ją prorok Jeremiasz: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. I zaraz doda: Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją (Jr 17,5-8).

I w tę dyskusję wchodzi święty Paweł, który znakomicie przypomina wydarzenie, całej tej logice nadające właściwy sens: Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli (1Kor 15,20). Ta prawda jest niezależna od sztucznej inteligencji i wirtualnej rzeczywistości.

I może warto pójść za radą sługi Bożego bpa Jana Pietraszki, który zachęca do modlitwy przeciwko sobie: żeby nam Pan Bóg zostawił tę przestrzeń głodu, przestrzeń tęsknoty i przestrzeń nadziei, żeby nas w taki sposób trudny prowadził przez niespokojną doczesność, przez posuchę i przez upał ubóstwa, utrapień, pogardy, dyskryminacji, tego wyłączenia ze świata – jak mówi Chrystus – i żeby nas przeprowadził aż do chwalebnego spotkania, gdzie ta rzeka tajemna Bożego życia i bogactwa przebije się przez powierzchnię i ogarnie nas całych swoją wspaniałością (13 lutego 1977).

Ks. Lucjan Bielas

 
Ogłoszenia duszpasterskie - 6. Niedziela zwykła 13. 02. 2022 r.
Więcej…
 
Intencje Mszy św. od 13 do 20 lutego 2022 r.

 

 

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 6 z 41

Statystyki

mod_vvisit_counterDziś67
mod_vvisit_counterWczoraj402
mod_vvisit_counterW tym tygodniu2029
mod_vvisit_counterW tym miesiącu9302
mod_vvisit_counterWszystkich1045025

W każdy trzeci czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. Bracie Albercie patronie naszej parafii. Po Mszy św. jest Nowenna do naszego patrona z ucałowaniem jego relikwii.
Po modlitwie Spotkanie biblijne. Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

W każdy czwarty czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. O.Pio. Po Mszy św. modlitwy do Świętego z ucałowaniem jego relikwii, a potem spotkanie Grupy Modlitwy św. O.Pio.
Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

Projekt i wykonanie Alanet