Na progu
(Łk 2,16-21)

Pasterze, którzy przybyli do stajenki betlejemskiej, mieli wiele do opowiedzenia rodzicom Jezusa, Maryi i Józefowi. Kiedy to w okolicy trzymali straż nocną, jako że poważnie traktowali swoją pracę i bezpieczeństwo powierzonych im owiec, pojawił się przy nich anioł Pański. Towarzyszący mu nadzwyczajny efekt świetlny, określili jako „chwałę Pańską, która ich zewsząd oświetliła”. Jak tylko opanowali strach, dotarły do nich słowa anioła, który zwiastował im narodzenie się Mesjasza w pobliskim Betlejem, zwanym miastem Dawidowym. Znak, po którym mieli Go rozpoznać, to Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. Trzeba przyznać, że znak to zaiste szczególny, jako że żłób to dość nietypowe miejsce dla niemowlęcia. Na dodatek, do tego niebieskiego wysłannika, przyłączyło się mnóstwo zastępów anielskich, które wielbiły Boga słowami: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których sobie upodobał”.

To doświadczenie kosmicznego wydarzenia na niebieskim firmamencie dla ludzi pastwiska i nocnych czuwań musiało być wyjątkowo mocnym znakiem. Nagle ci przedstawiciele rzeczywistości ziemskiej, pełnej pracy, cierpienia i śmierci, stanęli na progu zupełnie innego świata. Wiedzieli o nim, przez swoją wiarę, że jest, lecz teraz objawił im się w zupełnie nadzwyczajny sposób. Doświadczyli świata nieśmiertelnych, szczęśliwych, oddających chwałę Bogu. Na dodatek, na tym progu, na którym się znaleźli, położono im uroczyście klucz do wejścia, klucz, na który długo ludzie czekali. Jest nim Mesjasz, o którym dowiedzieli się, że narodził się w Betlejem. Chór aniołów przekazał im cenną informację, a mianowicie, jak z tego Klucza skorzystać. Trzeba tak żyć, aby być człowiekiem, który podoba się Bogu. Przyjąć Jego misję i wypełnić ją. To daje pokój serca na ziemi, a Klucz – Mesjasz otwiera wtedy drzwi wieczności.

I tak oto pasterze, z tym wyjątkowym doświadczeniem stanęli na progu betlejemskiej stajenki i trudno sobie nie wyobrazić, by ich kolana nie ugięły się przed Niemowlęciem złożonym w żłobie. Doskonale już wiedzieli, drzwi jakiej rzeczywistości ten Klucz – Mesjasz, otwiera. Jakże musiało promieniować, to miejsce bydłu przeznaczone, ludzką radością płynącą z wiary tych, którzy tutaj byli, przy Bogu, który postanowił z nieskończonej miłości i z wszechmocą działania, stać się jednym z nas i to takim malutkim. Postanowił stać się człowiekiem, abyśmy byli dziećmi Boga i dziedzicami nieba.

W tym wirze radości, kiedy to niebo otwiera się na ziemi, Ewangelista akcentuje postawę Maryi: zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. Była najbliżej i wiedziała najwięcej. Poczęła i porodziła dziecko, zachowując swoje dziewictwo. Widomy znak wszechmocy Boga w Jej ciele i w Jej życiu. Tej postawy czytania obecności Boga, zachowywania i rozważania w swoim sercu, tego, co się wydarzyło, warto od Niej się uczyć. Złożyła Dziecię Jezus w żłobie, aby każdy z nas mógł wziąć Go do swego serca, jako jedyny klucz do Nieba.

Dla nas stojących u progu Nowego Roku 2022, a jednocześnie stojących na progu stajenki betlejemskiej, ta postawa Matki Boga, jest szczególnie potrzebna. Przed nami rok, nieprzewidywalnych wydarzeń, których zapowiedzi są już szczególnie bolesne. Nie wiemy, ilu z nas przeżyje i do jakich jeszcze dojdzie podziałów i napięć. Wiemy, że Kościół Chrystusowy przetrwa, ale nie wiemy w jakiej kondycji. Tak więc pełni lęku, na progu czasów i na progu stajenki betlejemskiej stoimy i pragniemy od Maryi się uczyć. Przede wszystkim wolności od grzechu, aby w naszym sercu było zawsze miejsce dla Chrystusa – Wcielonego Słowa Boga, obecnego w Eucharystii. To właśnie przez Eucharystię, złożony w betlejemskim żłóbku Jezus staje się kluczem do Nieba w moim sercu.

Warto więc uczyć się od Maryi korzystania z umysłu, pamięci i serca. Kiedy elementem łączącym te ludzkie funkcje staje się obecny w nas Bóg – Jezus, wtedy następuje harmonia w człowieku nawet w najbardziej trudnych sytuacjach.

Weryfikacją prawdziwej pobożności Maryi, jest stajenka pełna ludzi wielbiących Boga, pomagających sobie wzajemnie i rozmawiających ze sobą. Na progu Nowego Roku, na progu stajenki betlejemskiej proszę Cię Panie Jezu, abym zrozumiał jej przesłanie na pandemię i niespokojne czasy. Abym nie zapomniał zabrać ze żłóbka do mojego serca Jezusa – Klucz.

Ks. Lucjan Bielas

 

Panie przymnóż mi wiary!!!
(J 1,1-18)

Pan Bóg przez dzisiejszą liturgię słowa, odczytaną na progu Nowego Roku, komunikuje nam swoje oczekiwanie. Można go krótko określić – Bóg pragnie, abyśmy w życiu wykazali się prawdziwą mądrością.

Tych, którzy odpowiedzialnie traktują czas otrzymany od niego, Pana i Stwórcy, Początku i Końca wszystkiego, prowadzi na drogi, nie tylko rozumienia tego, czym jest prawdziwa mądrość, ale deklaruje pomoc w jej osiągnięciu. I tak wpierw kieruje do nas słowa z księgi Mądrości Syracha. Została ona spisana ok. roku 190 p.n.e. i stanowi pewnego rodzaju odpowiedź na pytanie: co to jest mądrość? To pytanie, w tamtym kontekście historycznym, postawiła pobożnym Żydom, rozlewająca się w Palestynie, fascynująca wielu cywilizacja grecka wraz ze swoją filozofią. W tej dziejowej konfrontacji Bóg pomógł znaleźć właściwą odpowiedź, ta odpowiedź jest jedna – mądry, tak prawdziwie i do końca, jest tylko Bóg. I to nie Ateny, ale Jego świątynia na Syjonie jest szkołą prawdziwej mądrości. Pokochanie Go ponad wszystko, co przekłada się na życie zgodne u Jego przykazaniami, jest wyrazem prawdziwej mądrości.

Już po zburzeniu świątyni jerozolimskiej, w środowisku greckim, pod koniec I wieku, św. Jan pisze słowa: Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył. W tym tekście Jan daje wyraz swojej wiary, że Bóg, który jest czystą mądrością, ukazuje się przez Jezusa Chrystusa, który jest wcieleniem drugiej Osoby Boskiej, i który dla naszego zbawienia zamieszkał pośród nas, a przez Eucharystię pragnie mieszkać i w nas. Im bardziej więc otwieram się na Jego obecność, otwieram się na źródło prawdziwej mądrości, na Boga. Św. Jan, który był umiłowanym uczniem Jezusa, który był świadkiem Jego śmierci i zmartwychwstania, który przyjął Maryję do siebie, który żył Eucharystią, miał pełne prawo napisać ten tekst dla potomnych, wiedząc, że innego Źródła Mądrości już do końca świata nie będzie.

Stawiam więc sobie dziś pytanie, w czasie takiego światowego bałaganu, i w 45 roku swojego kapłaństwa, nie tyle o metody działania, lecz przede wszystkim o wiarę w moim sercu, o mądrość w moim umyśle. Stawiam sobie pytanie o Boga we mnie.

Stawiam sobie codziennie pytanie: czy wierzę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych?

Czy wierzę w to, że w jednej osobie Jezusa Chrystusa jest prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek?

Czy wierzę w to, że Eucharystia jest uobecnieniem śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia Chrystusa?

Czy wierzę w to, że Ten, który słowem stworzył świat, Ten, który będąc Bogiem, stał się Człowiekiem, Ten, który przez moje usta wypowiada słowa konsekracji, jest obecny pod postaciami chleba i wina?

Czy wierzę w to, że przyjmuję Boga w moje człowieczeństwo?

I wreszcie, jak ta wiara przekłada się na mądrość mojego działania i moich relacji z bliźnimi, a szczególnie z tymi, dla których te moje pytania nie mają żadnego znaczenia?

Panie przymnóż mi wiary!!!

Ks. Lucjan Bielas

 
Ogłoszenia duszpasterskie - 2. Niedziela po Narodzeniu Pańskim - 02. 01. 2022 r.
Więcej…
 
Intencje Mszy św. od 02 do 09 stycznia 2022 r.
Więcej…
 
Intencje Mszy św. - od 26 grudnia 2021 r. do 2 stycznia 2022 r.
Więcej…
 

Między nami i w nas
(J 1,1-18)

Wieczór wigilijny, kolędy i Msza św. zwana pasterką, pozwoliły nam kolejny raz w życiu duchowo uczestniczyć w narodzeniu Jezusa Chrystusa. Otwarte drzwi betlejemskiej stajenki, otwarte serca Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa i nieskończona miłość Boga, który postanowił dla naszego zbawienia stać się człowiekiem, zamieszkać pośród nas i w pełni podzielić nasz ludzki los. Tą niepojętą dla naszego ludzkiego umysłu tajemnicę, znakomicie wyraził Franciszek Karpiński (1741 -1845) w kolędzie Bóg się rodzi, która stała się jedną z naszych narodowych katechez. Tekst został zamówiony przez księżną Izabelę z Czartoryskich Lubomirską, a napisany zapewne przed 1790, czyli między I a II rozbiorem Polski. Czytając pamiętniki Karpińskiego, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że utwór ten wyszedł z jego pobożnej, filozoficznej i polskiej duszy. Jest on wyrazem wiary Autora, w którym znakomicie wykorzystał zestawienie antytez i oksymoronów. Początkowo śpiewana na różne melodie, z których próbę czasu przetrwał motyw poloneza najprawdopodobniej Karola Kurpińskiego. Fenomenem tej kolędy jest jej uniwersalność, jest dla wszystkich i na wszystkie czasy.

Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony! Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice Nieskończony! Wzgardzony okryty chwałą, śmiertelny Król nad wiekami, a Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami!

Powtarzająca się przez wszystkie zwrotki fraza: a Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami, odsyła nas do Prologu Ewangelii św. Jana. Stał się on niewątpliwie najgłębszą inspiracją przemyśleń Franciszka Karpińskiego i trudno, by nie był takową i dla nas.

W Nowym Testamencie, Słowo pochodzące od Boga, Logos ( gr. wraz z rodzajnikiem ho) jest Jednorodzonym Synem Boga Ojca, który stał się Słowem wcielonym, czyli Jezusem Chrystusem. Św. Jan z jednej strony wymienia w Prologu wszystkie Boskie przymioty Słowa, które jest współistotne z Ojcem. Z drugiej zaś mówi o Jego wcieleniu i zamieszkaniu pośród nas, aby jak najpełniej objawić nam ludziom Boga i jego miłość do nas. To Słowo skierowane do nas domaga się odpowiedzi, albowiem objawiona miłość domaga się decyzji, która jest albo akceptacją, albo odrzuceniem.

Św. Jan, który pisze Ewangelię pod koniec I w. doskonale wie, że Jezusa – Słowo wielu odrzuca. Są jednak i tacy, którzy z całą odpowiedzialnością Je przyjmują. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Przyjęcie Słowa jest więc aktem bardzo osobistym, tego człowieka, który uwierzył i czyni go „dzieckiem Boga”. W ustach św. Jana, bycie „dzieckiem Boga” to zupełnie nowa jakość bycia człowiekiem, daleko przekraczająca ludzkie możliwości. Tak więc Słowo Boga, jest skierowane do każdego z nas, albowiem Jezus w każdym z nas chce przyjść na ten świat, nie obok nas, ale w nas. Przez narodzenie się w nas Jezusa jesteśmy wprowadzeni przez Niego w życie samego Boga Trójjedynego. Inna droga do tego zjednoczenia, poza Jezusem, nie istnieje, a przecież życie człowieka bez Boga, przestaje mieć sens. Pytanie, jak otworzyć Mu drzwi swojego serca?

Nie na darmo św. Jan Ewangelista wspomniał o św. Janie Chrzcicielu, którego był przecież uczniem. On to, który nawoływał do bycia uczciwym człowiekiem, wskazuje na Chrystusa, jako oczekiwanego Mesjasza. Uczciwy człowiek, który uwierzył, otwiera drzwi Chrystusowi. Dlatego też w stajence betlejemskiej adorują Jezusa, Maryja i Józef, których uczciwość i wiara jest bez zarzutu. Przychodzą tutaj uczciwi pasterze, którzy uwierzyli w to, co im anioł powiedział, a potem dojdą jeszcze mędrcy, którzy w swej uczciwości bardziej zawierzyli Bogu, niż swemu rozumowi.

Jednak, jak wiele drzwi gospód pozostaje dla Chrystusa zamkniętych przez nieuczciwych właścicieli, to tylko Bóg jeden wie, i tylko On jeden wie tak do końca dlaczego?

Panie Jezu proszę, daj mi łaskę otwartego serca i otwartych drzwi!

Ks. Lucjan Bielas

 

Synu, czemu nam to uczyniłeś?
(Łk 2, 41-52)

Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie".

To jedno zdanie wypowiedziane przez Najświętszą Maryję Pannę w tamtych okolicznościach, zawiera w sobie prawdę o relacjach w rodzinie Jezusa Maryi i Józefa. Zapanowała nad swoimi emocjami i postawiła odnalezionemu Dziecku pytanie o przyczynę Jego postępowania.

Znamienne jest pierwsze słowo, jakie wypowiedziała – „Synu”. Dalej wymieniła ojca, czyli Józefa i siebie. Słowo „ojciec” było w tym zdaniu kluczowe. To ono generowało w codziennym życiu Świętej Rodzinny, budowanie relacji dorastającego Jezusa w Jego człowieczeństwie do relacji z Ojcem Niebieskim. Wyraźnie to potwierdza odpowiedź Jezusa: Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Gdy słowo „ojciec” jest zastępowane w rodzinnych relacjach zwyczajnym „ty”, nie wróży to najlepiej.

Maryja nie ukrywała emocji, jasno powiedziała o bólu, jaki przeżywali, szukając Go. Na pierwszym miejscu wymieniła Józefa, co świadczy o Jej uczuciu do męża i o jego aktywności w poszukiwaniu Jezusa.

I wreszcie umieli przyjąć odpowiedź, której do końca nie rozumieli, albowiem darzyli swoje Dziecko zaufaniem.

Czy świat nie wyglądałby inaczej gdyby takich rodzin było więcej?

Ks. Lucjan Bielas

 

Kalendarium wydarzeń na okres Bożego Narodzenia - 2021 r.

  1. 24 grudnia - Piątek: ostatnie „Roraty” - godz. 07.00.
  2. „Pasterka” - Wigilia: 24.12. - godz. 24.00.
  3. Urocz. Bożego Narodzenia: 25.12. - Sobota - Msze św. o godz.: 07.30, 09.30, 11.00, 12.30.
  4. Święto Świętej Rodziny: 26.12. - Niedziela - Msze św. o godz.: 07.30, 09.30, 11.00, 12.30.
  5. 27.12. - Poniedziałek - Msza św. o godz. 18.00.
  6. 28.12. - Wtorek - Msza św. o godz. 07.30.
  7. 29.12. - Środa - Msza św. o godz. 18.00.
  8. 30.12. - Czwartek - Msza św. o godz. 07.30.
  9. 31.12. - Piątek - Zakończenie Roku kalendarzowego: Nabożeństwo i Msza św. o godz. 16.00.!
  10. 01.01.22 r. - Nowy Rok: Sobota - Msze św. o godz.: 07.30, 09.30 i 12.30.
  11. 02.01. - Niedziela - Msze św. o godz.: 07.30, 09.30, 11.00, 12.30.
  12. 03.01. - Poniedziałek - Msza św. o godz. 18.00.
  13. 04.01. - Wtorek - Msza św. o godz. 07.30.
  14. 05.01. - Środa - Msza św. o godz. 18.00.
  15. 06.01. - Czwartek: Urocz. Objawienia Pańskiego - „Trzech Króli” - Msze św. o godz.: 07.30, 09.30, 11.00, 12.30.
  16. 07.01. - I Piątek m-ca: Odwiedziny Chorych z sakram. św. od g. 10.00. Spowiedź św. od godz. 17.00., Nabożeństwo o g. 17.30. Msza św. o godz. 18.00.
  17. 08.01. - Sobota - Msza św. o godz. 18.00.
  18. 09.01. - Niedziela: Święto Chrztu Pańskiego - Msze św. o godz.: 07.30, 09.30, 11.00, 12.30.

„KOLĘDA” w styczniu roku 2022, z uwagi na aktualną sytuację epidemiczną w kraju, na obowiązujące obecnie przepisy i obostrzenia oraz ogólną, społeczną atmosferę wzajemnych kontaktów, spotkań i odwiedzin, najprawdopodobniej będzie w takiej formie jak w roku ubiegłym, tzn. codziennie o godz. 18.00, będą Msze św. „kolędowe” w intencji rodzin i wiernych z kolejnych, poszczególnych ulic, bloków i domów. Dokladny Plan zostanie podany po Świętach.

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 9 z 41

Statystyki

mod_vvisit_counterDziś25
mod_vvisit_counterWczoraj402
mod_vvisit_counterW tym tygodniu1987
mod_vvisit_counterW tym miesiącu9260
mod_vvisit_counterWszystkich1044983

W każdy trzeci czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. Bracie Albercie patronie naszej parafii. Po Mszy św. jest Nowenna do naszego patrona z ucałowaniem jego relikwii.
Po modlitwie Spotkanie biblijne. Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

W każdy czwarty czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. O.Pio. Po Mszy św. modlitwy do Świętego z ucałowaniem jego relikwii, a potem spotkanie Grupy Modlitwy św. O.Pio.
Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

Projekt i wykonanie Alanet