Aktualności
Ogłoszenia Duszpasterskie - Uroczystość Zesłania Ducha Świętego - 31.05.2020 r.
Więcej…
 
Intencje mszalne od 31.05 do 07.06.2020 r.
Więcej…
 

Co Jezus zabrał ze sobą do nieba?


W swym liście na 100 rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, papież senior Benedykt XVI, mówiąc o jego wykształceniu, zaznaczył, że teologii uczył się nie tylko z książek, ale przez konkretne trudne sytuacje życiowe. Treści poznane w literaturze, osobiście przeżywał i dogłębnie doświadczał. Wydaje się, że właśnie takie studiowanie prawd wiary jest drogą do prawdziwej mądrości, otwartą dla każdego myślącego człowieka. Tylko tak rozumiana teologia, daje możliwość tworzenia prawdziwej i głębokiej relacji z Bogiem i człowiekiem.

I właśnie w tak pojętej szkole teologicznej, zderzyłem się z Uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego. Wiedza zaczerpnięta z książek, pozwala mi na opisanie tego historycznego wydarzenia oraz na przeprowadzenie analizy teologicznej. Wiara pozwala mi na ucieszenie się wprowadzeniem przez Jezusa, ludzkiej natury do boskiej rzeczywistości Trójcy Przenajświętszej. To On daje świadomość sensu i celu życia, a jako "niebieski deweloper", przygotowuje każdemu mieszkanie w domu Ojca Niebieskiego. To On jako prawdziwy Bóg, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych, jest obecny wszędzie, tak jak zechce i w niebie i na ziemi. Jego odejście każe Go oczekiwać, albowiem odchodzi jako żywy. Sam odchodzi i sam wróci. Zwyciężył zło, ma więc prawo do sądu. A dodatkowo, na nasze ziemskie tu i teraz, daje nam prawdziwą mądrość, Boską Mądrość - Ducha Świętego. To właśnie w Jej świetle, odczytywane życie staje się szkołą teologii. To wiem z książek i akceptuję wiarą.

Tymczasem w jednej niemal chwili, kiedy zdrowie okazało się wątpliwe, a szpital ratunkiem, zatrzymany w locie, ląduję wśród chorych. Rewolucja w życiu i w kalendarzu, a przede wszystkim w głowie. W tym przewróconym do góry kołami osobistym światku, jawi się Bóg ze swoją łaską, można powiedzieć z dodatkowym oprogramowaniem na nową sytuację. I pojawili się ludzie z ogromną ilością dobra w sercu i skuteczności w działaniu. Otoczony modlitwą i wszelką możliwą pomocą, uświadomiłem sobie tak mocno, jak nigdy dotąd, że dobro, zarówno to nieskończone, wypracowane przez Jezusa, jak i to nasze ludzkie, wraz z Nim wchodzi do nieba, do domu Ojca Niebieskiego, do banku, gdzie jego wartość na niczym nie straci. Jezus, wstępując do nieba, nie tylko bierze ze sobą naszą ludzką naturę, ale i naszą ludzką dobroć.

Apostołowie dwa razy żegnali Jezusa. Pierwszy raz, kiedy składali Go w grobie. Wtedy wszystko się im zamknęło. I drugi raz, kiedy wstępował do nieba. Wrócili do Jerozolimy radośni i otwarci na czynienie prawdziwego dobra.
Nie marnujmy więc czasu, póki go jeszcze mamy!


Ks. Lucjan Bielas


 
Ogłoszenia Duszpasterskie - Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego - 24.05.2020 r.
Więcej…
 
Intencje mszalne od 24.05 do 31.05.2020 r.
Więcej…
 

Czasy piękne, a zarazem trudne.
(J 14, 15-21)

Takie zawsze były, są i będą. Do mądrości życiowej człowieka, należy umiejętność czytania znaków czasu zarówno tych zewnętrznych, wokół nas, jak i tych wewnętrznych, jawiących się w przestrzeni naszej duszy, do których nikt poza nami i Stwórcą nie ma dostępu. Odczytanie tych znaków jest warunkiem podjęcie skutecznego działania.

Dziś Jezus proponuje nam pomoc, bez której zarówno poznanie, jak i działanie nie jest skuteczne. Proponuje Ducha Prawdy, Ducha Pocieszyciela (tłum. dosł. - Obrońcę). Jezus jasno określił klucz konieczny do otrzymania Jego wsparcia: "Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze, Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna".

Kluczem jest miłość Jezusa. Nie wystarczy sama wiara w Boga, czyli uznanie Najwyższej Istoty. Trzeba poznać i pokochać Jezusa. W grę wchodzi więc najgłębsza interpersonalna relacja, która weryfikuje się w zachowaniu Jego przykazań, czyli weryfikuje się życiem, a nie deklaracjami. Nie chodzi więc o długość modlitw, piękno słów i głębię myśli. Liczy się tylko życie, które w najdrobniejszych sprawach przekłada się na relację miłości do Jezusa. Dar, który wtedy otrzymujemy od Ojca i Syna – Duch Święty, nie ma nic z tego świata i dlatego świat Go nie zna. Na tym zaś świecie, wszystkim, którzy Go otrzymali, daje bezpieczeństwo i nieprawdopodobną skuteczność działania. Jest boskim pierwiastkiem Miłości, która nigdy nie umiera.

Znakomitym przykładem działania Ducha Świętego jest Kościół Apostolski. Początkowo zalękniony i zamknięty, lecz po Pięćdziesiątnicy odważny i otwarty. Spisane przez św. Łukasza Dzieje Apostolskie, to po prostu księga Ducha Świętego w niepojęty sposób działającego w twardych realiach ówczesnego Imperium Rzymskiego.

Zbliżająca się zaś 100 rocznica urodzin św. Jana Pawła II, stanowi znakomitą okazję do zobaczenia, jak we współczesnym świecie, człowiek kochający Chrystusa i żyjący Jego Ewangelią, może otworzyć się na Ducha Świętego. Dzieło, które Bóg przez niego dokonał, nie byłoby możliwe przy zastosowaniu, tylko ludzkich narzędzi.

Trudno z tymi przykładami dyskutować.

Stawiam sobie proste pytanie: czy kocham Jezusa? Czy moim życiem stwarzam przestrzeń w sobie i wokół mnie, dla Ducha Prawdy i Obrońcy?

Ks. Lucjan Bielas

 


 

 
Ogłoszenia Duszpasterskie - 6. Niedziela Wielkanocna - 17.05.2020 r.
Więcej…
 
Intencje mszalne od 17.05 do 24.05.2020 r.
Więcej…
 

Sezonowa pobożność

Tak historycy zajmujący się epidemiami, charakteryzują jakość religijnych postaw kształtujących się podczas tego wyjątkowego doświadczenia. Materiał badawczy jest ogromny. W samym Krakowie w latach 1500 do 1750, mieszkańcy przeżyli 92 epidemie, które pochłonęły tysiące ofiar. Kiedy pojawiała się dżuma, bo to przede wszystkim o nią chodziło, miasto zaprowadzało ostre restrykcje dotyczące higieny i dyscypliny społecznej. Z bogactwa doświadczeń wyciągano wnioski, które celnością mogą zdumiewać współczesną naukę.

Z tym wszystkim wiązały się postawy ludzkie zupełnie analogiczne do tych, które mamy niestety, możliwość zaobserwowania dzisiaj. Wielu w doświadczeniu śmiertelnej choroby, wobec której medycyna jest bezradna, w naturalny sposób zwracają się do Boga. Nie brakowało też takich, którzy uciekali we wszelkie możliwe używki, albo widzieli w nieszczęściu innych, znakomitą okazję poprawy swojego materialnego bytu. Ta różnorodność postaw, jest znakomitym dowodem wolności człowieka. Ci zaś, którzy korzystając z niej, wracali do Boga, czy też umacniali relację z Nim, też okazywali się różni. Dla cierpiących i umierających relacja z Bogiem, Panem życia i śmierci była światłem i nadzieją w ciemności. W grupie tych, którzy przeżyli, wydaje się, że tylko niewielu było prawdziwie wewnętrznie przemienionych.

Na początku epidemii zwykle zamierały gospody i domy publiczne, a ożywały kościoły. Gorliwie zanoszono modlitwy, uczestniczono w Mszach św. i przystępowano do Spowiedzi. Wzrastała ilość nabożeństw, procesji błagalnych, a kaznodzieje roztaczali wizję Boga surowego i bezwzględnego sędziego. To wszystko w pejzażu wszechobecnej śmierci, miało swój wydźwięk, ale jak się okazuje tylko chwilowy. Okazuje się, że można i do śmierci się przyzwyczaić, a powrót do życia połączyć z powrotem do grzechu. Trafnie, ową sezonową pobożność, ujął papież Urban VIII w tzw. Suplikacjach (prośbach):

Wyznajemy z płaczem w karaniu, - czegośmy się dopuszczali, a po nawiedzeniu zapominamy, - czegośmy dopiero płakali.

Gdy miecz Twój na nas podniesiony trzymasz, - wieleć obiecujemy, a skoro go spuścisz, - obietnic wykonać nie chcemy.

Warto o tej słabości natury ludzkiej wiedzieć w momencie powracania do życia po koronawirusie. Na jak długo? - nie wiemy. Dziś miłosierny, acz sprawiedliwy Jezus przypomina nam prawdą podstawową:

„Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” (J14.6).  Warto, choćby to jedno zdanie jak Bożą mantrę, codziennie powtarzać, a może w budowaniu nowej rzeczywistości, unikniemy niepotrzebnych błędów.

Ks. Lucjan Bielas


 
Ogłoszenia Duszpasterskie - 5. Niedziela Wielkanocna - 10.05.2020 r.
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 3 z 115

Statystyki

mod_vvisit_counterDziś250
mod_vvisit_counterWczoraj710
mod_vvisit_counterW tym tygodniu960
mod_vvisit_counterW tym miesiącu2861
mod_vvisit_counterWszystkich764250

W każdy trzeci czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. Bracie Albercie patronie naszej parafii. Po Mszy św. jest Nowenna do naszego patrona z ucałowaniem jego relikwii.
Po modlitwie Spotkanie biblijne. Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

W każdy czwarty czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. O.Pio. Po Mszy św. modlitwy do Świętego z ucałowaniem jego relikwii, a potem spotkanie Grupy Modlitwy św. O.Pio.
Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

Projekt i wykonanie Alanet